poniedziałek, 17 marca 2014

Gofry!

Wiosna, lato, jesień, zima - pora nieważna, dla mnie gofry mogłyby być podstawą diety :) Niektórym kojarzą się z morzem, ale ja wchodzę do centrum handlowego i od razu czuję - czy sprzedają tu gofry, czy nie. Nic nie mówię, grzecznie chodzę, ale wiem że w końcu na nie trafię. Kocham je, zwyczajnie, bezinteresownie, całym sercem :)

Ostatnio przyszedł mi do głowy szalony, a raczej świetny pomysł - kupię gofrownicę i sama się nauczę robić te przebrzydłe wafle, które lubią kosztować całkiem sporą kasę. W końcu to tylko ciasto, a na to śmietana, dżem, czy cukier puder. I wiecie co? Jak postanowiłam, tak zrobiłam!

Podeszłam do sprawy poważnie - poszukałam poradnik jak wybrać gofrownicę , przeczytałam, wyedukowałam się, zapisałam co ważniejsze informacje i poszłam na poszukiwania. Wróciłam rzecz jasna z gofrownicą, nie mogło być inaczej. Teraz dzień zaczynam od gofra, najlepiej z czekoladą ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz